Słowo Boże
Słowo prorocze
Bertha Dudde ...
Czasy ostateczne
Boże Narodzenie
New Age - Ostrzeżenie
Dogmaty i obcy Bogowie
Aktualne Tematy
Zostać zbawionym
Krótko o mnie ...
Pliki, ich zawartość
Powrót do Boga 1 - Word doc.
Powrót do Boga 1 - PDF
Powrót do Boga 2- Word doc.
Powrót do Boga 2 - PDF
Uświadomienie, Pocieszenie - Word doc.
Uświadomienie, pocieszenie- PDF
Tajemnica człowiek - Word doc.
Tajemnica człowiek - PDF
Boży plan uzdrowienia - Word doc.
Boży plan uzdrowienia - PDF
Ewangelia miłości - Word doc.
Ewangelia miłości - PDF
Jezus Chrystus -Word doc.
Jezus Chrystus - PDF
Służyć w miłości - Word doc.
Służyć w miłości - PDF
Kontakt do mnie
Pokrewne linki
Redakcja/Impresum
BERTHA DUDDE -NOWE OBJAWIENIA
Dogmaty i obcy Bogowie



"Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną" ... życie według Bożej woli.

Każda dusza, a więc jeszcze niedojrzała duchowa istota, która jako człowiek na świat ten przychodzi ma za zadanie: pracować nad swoją czystością, rozwijać się duchowo w miłości do Boga i bliźniego swego, i dzięki temu na nowo nawiązać z Bogiem w Jezusie Chrystusie głęboki uduchowiony stosunek syna (córki) z niebiańskim Ojcem, aby po śmierci ludzkiego, materialnego ciała, naszej naziemskiej szaty, móc wkroczyć do niebiańskiego królestwa światła, które jest naszą już od wieczności ojczyzną. To osiągnął przed nami każdy z ludzi którego my dzisiaj nazywamy świętym (czystym) gdyż niebo jest czyste ... A więc tylko czyste istoty mogą do niego powrócić i w nim na zawsze zamieszkać. Każdy z nas był na samym prapoczątku czystym, gdyż Bóg stworzył nas czystymi,  bo z Boga ... który jest najwyższą czystością tylko czyste wyjść może. Za powodem Lucyfera który z pychy przeciw Bogu się obrócił doszło do naszego upadku, a pociągnął on za sobą niezliczoną ilość duchowych istot ... dzisiejszych dusz w ciele  człowieczym ... a więc ludzi, które on swymi myślami  zaraził. Adam i Ewa to byli wprawdzie pierwsi ludzie ... ludzie,  pierwsze dusze które na ich końcowy odcinek powrotnej do Boga drogi otrzymali materialne ciało (powłokę) które czyni ich człowiekiem, lecz nie był to sam początek ich istnienia, a tylko i jedynie początek dalszego życia, teraz  właśnie w ludzkiej szacie. Biorąc pod uwagę te właśnie fakty dochodzimy do wniosku, że każdy z nas był już czystym, a więc świętym, lecz na wskutek upadku, odwrócenia się od Bożego prądu miłości i odwrotnego (przewrotnego) myślenia i odczuwania stał się nieczystym. Droga powrotna do Boga to osiągnięcie za pomocą darów Bożej łaski  naszych dawnych cnót  i stanie się na powrót czystym, a więc świętym.
Jan Paweł II sam kiedyś powiedział: że: "świętość to nie przywilej poszczególnych ludzi, a tylko powołanie każdego na ziemi żyjącego człowieka"

Wszyscy święci byli również ludźmi którzy żyli w miłości i służyli nam dobrym przykładem ... a życiem swym pokazali, udowodnili, że człowiek jest wstanie ten wysoki stopień czystości i miłości osiągnąć, jeśli tylko bardzo tego zapragnie, gdyż Chrystus zawsze nam będzie przy tym tym podporą. Nikt z nich nigdy nie powiedział
do nas: módlcie się do Mnie po mojej śmierci, a ja wam pomogę lub za wami się wstawię, gdyż nikt nie może za kogoś osiągnąć duchowej dojrzałości, każdy z nas sam musi do niej dotrzeć.
Także Jezus Chrystus jako człowiek musiał walczyć ze wszystkim pokusami oraz słabościami Swego ciała, nie korzystał On ze Swoich przywilejów, ponieważ chciał On nam Swoim życiem pokazać, że każdy kochający człowiek do Boga dotrzeć może. Nie korzystał On z żadnych pośredników, zawsze bezpośrednio zwracał się do Swego Ojca kiedy szukał wsparcia w trudnych chwilach. 

Nawet w ludzkim sensie jest wstawiennictwo, czy też protekcjonizm raczej zjawiskiem negatywnym i niemile widzianym. Kto się uczciwie, z czystego serca i z dobrej woli dobrze
żyć stara, i zgodnie z Bożą wolą życie swe w miłości do Boga oraz bliźnich prowadzi, ten żadnego wstawiennictwa nie potrzebuje. Kto naprawdę za Bogiem tęskni, ten pełen sczęścia i radości z Nim Samym komunikuje, i nawet mu na myśl nie przyjdzie, aby się do Jego dzieci (naszych duchowych braci i sióstr) zwracać, kiedy to On - Bóg jest przecierz naszym OJCEM.

A jeśli tak, to jest to zaprawdę wielkim błędem, aby
stale modlić się do świętych, czy też do naszej duchowej siostry Marii (Matki Boskiej) którą za jej wielką miłość i czystość bardzo szanuję i kocham, ale powinniśmy zawsze jednak o tym pamiętać, że była ona tylko naszą niebiańską siostrą w Duchu Bożym, która podjęła się zadania, aby stać się naziemską matką Jezusa Chrystusa w którym potem dzięki jej niepokalanej i wysokiej czystości Sam Bóg zamieszkał. Z chwilą, gdy Jezus stał się dorosłym, skończyło ... spełniło się jej naziemskie zadanie i przeznaczenie. Sam Jezus kiedyś ją nawet zapytał: "Kto jest moją matką, kto jest moim Ojcem?" kiedy mu powiedziała że bardziej powinień brać wzgląd na swą matkę, kiedy czasami nagle znikał i dopiero po dłuższym czasie można Go było odnaleźć dyskutującego z kapłanami w żydowskiej świątyni, co często sprawiało Maryji zmartwienia. On chciał jej przez słowa te uzmysłowić: ty dałaś mi jedynie ludzkie ciało, lecz Moim Ojcem-Matką jest Sam Bóg Ojciec w niebie (poczęcie za sprawą Ducha świętego), Józef był można by tak powiedzieć jedynie ojcem przybranym, lecz również o bardzo czystej duszy. Dlatego tak bardzo w kościele katolickim rozpowszechniony kult Maryjny nie jest zgodny z wolą Boga ... "Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną" co oznacza Jam Jest Pan i Bóg twój ... Jezus Chrystus powiedział:  "Ja jestem drogą, prawdą i życiem" ... oraz: "Ja i Ojciec jednością jesteśmy" Wyraźniej nie można już nam zwrócić na to uwagi, że jedynie Bóg w Jezusie Chrystusie powinien być Tym  do Którego każdy wierzący ze swoimi prośbami i modlitwami zwracać się powinien jeśli chce się żyć zgodnie z wolą Bożą. Także obraz objawiony Siostrze Faustynie Kowalskiej (na początku strony) "Jezu ufam Tobie"  na to wskazuje, o Maryji jako wstawienniczce, nie ma w żadnym przypadku mowy. A więc sama ludzka samowola,  na wskutek oddalenia się od Boga zapoczątkowała tzw. kult Maryjny.  Można się do św. Marii zwrócić spontanicznie, jednorazowo, z prośbą o pomoc, lecz nie powinno to mieć miejsca każdego dnia, lub przy każdej okazji i nie powinno to zastępować dialogu z naszym ukochanym Bogiem i Ojcem w Jezusie Chrystusie. Kto właściwie zrozumiał cel i zadanie naziemskiego życia każdego z nas, ten pojął także, że rozchodzi się w nim tylko i jedynie o nasz osobisty stosunek do Boga w Jezusie Chrystusie, który jest zarazem naszym Zbawicielem  "Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie" ... czy można jeszcze wyraźniej wskazać nam drogę naszą ?  Chyba że się nie chce  tego zrozumieć, lub że ktoś inny ma w tym interes (Lucyfer), abyśmy naszego dziecięcego dialogu z Bogiem Ojcem nie pielęgnowali uciekając się do tzw. świętych. W żadnej z tych wypowiedzi, czy też też w Bibli nie ma ani jednego słowa o modleniu się do Matki Boskiej czy też innych świętych  jako o wstawiennikach, co byłoby wyraźną  sprzecznością  do przykazania: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną" ... Czyżby było nam tak trudno w to uwierzyć, że jedynie Bóg jest wszechmogący ... i że On nasz Ojciec tylko czeka  na nasz osobisty  z Nim dialog ...
Jak wię  musi
się czuć Bóg, nasz Ojciec, gdy nam wszyscy święci, czy też nasza ukochana siostra Maryja bliższymi się wydają od Niego Samego ... Porozmyślajcie nieco nad tym i poproście przedtem BOGA w JEZUSIE CHRYSTUSIE o oświecenie waszego ducha .... a prawda stanie się wam oczywista jak  "Ojcze Nasz"  ... Kto się ucieka do Matki Boskiej lub innych świętych, ten powinien szczerze samego siebie zapytać, dlaczego on to czyni, dlaczego nie ufa on Bogu i Jego miłosierdziu, lub dlaczego jest mu tak trudno w to uwierzyć, dlaczego nie traktuje Boga z całą powagą, zwracając się do Niego bezpośrednio,  jak syn (córka) do swego Ojca? Dlaczego woli zwracać się do Jego dzieci?

Wszelkie dogmaty powstały za sprawą człowieka, nie są one dziełem Bożym ani też Jego wolą, one wynikają z niezrozumienia Bożej woli, z braku miłości, z nieznajomości czystej prawdy, oraz ludzkiej zuchwałości i samowoli,  gdyż
ludzie ci sami według Bożej prawdy i woli nie żyli ... a więc jej też pojąć nie mogli, lub nie chcieli, bo w tym celu trzeba się zawsze z pokorą i posłuszeństwem do Samego Boga zwrócić, prosząc Go o siłę oraz łaskę daru zrozumienia  ....   Bóg w  Jezusie Chrystusie zawsze do nas nawoływał będzie: "Przyjdzicie do Mnie ..." a nie idźcie ... zwróćcie się do Piotra lub Matki Boskiej, lub też jakiegoś innego świętego o wstawiennictwo lub pośrednictwo .... Bóg obdarzył każdego z nas zdrowym rozumem i rozsądkiem i dał nam konkretne wskazówki na to jak my postępować powinniśmy ....
A wię żyjmy konsekwentnie według nich i nie dajmy się zwodzić na błędne drogi przez tych, którzy sami z powodu braku miłości błędną drogą kroczą, a z braku u nich pokory Boże słowo zmieniają lub do niego swoje dodają, czyniąc z duchowych,  materialne zewnętrzne praktyki które ludzi od Boga odciągają ....


 "Przyjdzicie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i zmęczeni jesteście ... a JA was pokrzepię"
(Mat. 1,28)
ciągle mówi do nas ... Pan Jezus Chrystus ...




Zaufajcie Mu, nie szukajcie pociechy, rady lub pokrzepienia gdzie indziej .... gdyż Jezus zawsze gotów jest udzielić wam pomocy, musicie się tylko do Niego z prośbą o pomoc zwrócić ....


Pouczenie Pana naszego, dotyczące Kultu Matki Boskiej ...
Kultu maryjnego na świecie ....


Bertha Dudde, Objawienie nr. 4752, otrzymane dnia 02.10.1949

Kult Matki Boskiej ….

Na wszystkie wasze duchowe zapytania zostanie wam udzielona odpowiedź, bo powinna się ona przyczynić do wyjaśnienia wszędzie tam, gdzie powinno się odróżniać prawdę od błędu.

Ale warunkiem do jej otrzymania jest wasze poważne dążenie do otrzymania czystej prawdy. Bo jeśli dominuje w was jedynie chęć otrzymania potwierdzenia waszych dotychczasowych poglądów, to nie jesteście w stanie odebrać czystej prawdy. Wy musicie o nią prosić i jednocześnie pragnąć otrzymania właściwej odpowiedzi.

Matka Mojego naziemskiego ciała, była od wieków do tego wybrana aby stać się rodzicielką Zbawiciela ludzkości, ponieważ posiadała ona światłą duszę, która się na ziemi wcieliła z powodu jej wysokiej misji, a więc można ją było nazywać czystą i doskonałą w porównaniu z jej naziemskimi siostrami. Lecz pomimo tego musiała ona pokonać jej ciężką naziemską drogę, aby w duchowym królestwie dotrzeć do stanu najwyższej błogości ducha, i aby stać się prawym Bożym dzieckiem (Boże dziecięstwo), aby osiągnąć najwyższy cel: całkowite się ze Mną zjednoczenie . Dzięki spełnieniu jej misji, uzyskała ona prawo na to, aby zostać uznaną w duchowym królestwie za najświętszą istotę, ponieważ stała się ona podobieństwem Boga, przez jej pełną męki drogę którą ona na ziemi pokonać musiała; przez jej wielką do Mnie miłość została ona przeniesiona w taki stan cierpienia, który uduchowił także i jej ciało. A więc stała się ona świecącym przykładem Matki, która z powodu jej dziecka nosiła w sobie najgłębsze cierpienie. Lecz pomimo tego ta wielka cześć która jej ze strony ludzi oddawana jest, nie jest po Mojej woli, bo ona była wprawdzie matką Mojego ludzkiego ciała, ale w duchowym królestwie jest ona istotą światła, która pełna miłości i mądrości, wam ludziom pomóc chce w odnalezieniu światła, a więc błogości ducha. A błogość ducha może w duchowym królestwie istnieć jedynie w zjednoczeniu się ze Mną .... Ale zjednoczenie ze Mną odnajdzie dusza jedynie przez świadome dążenie oraz wewnętrzne się ze Mną połączenia.  A wię muszę Ja Sam jako godny ludzkiego starania, wypełniać myśli każdego tego, który chce błogim zostać .... On musi z własnej wolnej woli szukać ze Mną kontaktu, bez wpływu jakichkolwiek duchowych sił .... Bo gdyby tym siłom na to zezwolono, to  każdy człowiek musiałby ich wpływ na sobie odczuwać, ponieważ ich miłość do ludzi którym by oni pomóc chcieli jest przeogromna.
Dusza z jej wolnej woli
oddaliła się ode Mnie, i z wolnej woli musi znowu sama do Mnie powrócić .... Każdy wpływ ze strony istot światła byłby ograniczeniem jej wolnej woli. Akt wolnej woli, to wola z własnej inicjatywy ku Mnie skierowana, która wyraża się w świadomym ze Mną połączeniu, i  dążenie to będą istoty światła wspierać na wszelkie sposoby. Lecz każde uwielbienie oddawane jakiejś istocie światła jest błędnie ukierunkowaną wolą.  Istoty światła znajdują się w miłości do Mnie, one uwielbiają i wychwalają zawsze i wszędzie jedynie  Mnie Samego, i nigdy nie chciałyby one przyjąć ludzkich czci, ponieważ rozpoznają we Mnie Istotę która najbardziej godna jest ich czci i uwielbienia, i w ich pokornej do Mnie miłości każde skierowane ku nich ludzkie uwielbianie z powrotem by odesłały, ponieważ odczuwają one, że należy się ono jedynie Mnie Samemu. Kto jest sobie świadomy właściwego do Mnie stosunku wszystkich istot światła, których miłość rozpalona została do najjaśniejszego żaru, dla tego będzie też zrozumiałe, jak daleko od prawdy znajdują się myśli tych, którzy taki kult oddawania czci Bożej Matce  praktykują, jak to ma na ziemi miejsce, i oni będą też potrafili zrozumieć, że nie może to być Moją wolą, bo ludzie stwarzają sobie przez to w pewnym sensie  drugiego Boga , istotę do której oni się modlą i jej swoją cześć oddają, której ona jednak przyjąć nie chce, ponieważ człowiek zawsze jedynie tylko do tego podążać powinien, aby się połączyć ze Mną , i na ziemi do swego celu dotrzeć .... Amen

Bertha Dudde, Objawienie Nr. 7045 b  z dnia 18 i 20. 02.1958 

Oszustwa Bożego przeciwnika (Lucyfera) …. „Cudowne objawienia” .... 

Szczególnym trikiem Mojego przeciwnika jest spowodować zamieszanie, żeby Mnie ludzie wyparli ze swoich myśli, a czyni on to w ten sposób, że stawia on przed nimi innych „Bogów” i budzi w człowieku błędne wyobrażenie, że ci „Bogowie” służą ludziom za pomost pomiędzy Mną a nimi .... że łasce tych Bogów zawdzięcza się, że Ja się dla człowieka łaskawym staję i że ludzie najpierw wszystko czynić muszą, aby sobie łaskę tych Bogów zapewnić. Gdyż wszystko to co wy obok Mnie stawiacie to „obcy Bogowie” ....  do których wy się z prośbą o wstawiennictwo u Mnie zwracacie. Wy powinniście obrać bezpośrednią do Mnie drogę, gdyż to jest także waszym naziemskim celem, oraz sensem waszego tutaj życia .... Gdybyście tylko wiedzieli na czym wasz ówczesny grzech polegał, to byście także wiedzieli, że przewinienie to jedynie przez jego przeciwieństwo naprawić możecie .... A wasza ówczesna wina polegała na świadomej ze Mną rozłące, a więc musicie znowu stworzyć świadomy ze Mną związek i przez to wasz tamtejszy grzech rozpoznać i go przede Mną wyznać. Przenigdy nie będą jednak mogły jakieś istoty, nawet gdyby pełne były światła, za was grzech ten naprawić, a Ja przenigdy nie mógłbym takich wstawiennych próśb jako pośrednictwo przyjąć, ponieważ przemiana woli musi być waszym własnym dziełem, wy musicie z własnej waszej woli sami do Mnie przyjść, bo tylko wówczas może zostać znowu stworzony ze Mną związek, który to wy sami, z waszej wolnej woli zniszczyliście.

            Jest to bardzo podstępna strategia Mojego przeciwnika, aby ten do Mnie powrót .... świadomy ze Mną związek .... w miarę możliwości opóźnić, lub nawet zupełnie uniemożliwić. A osiąga on to przez to, że pozwala on wam w to uwierzyć, że wy na okrężnych drogach was cel osiągnąć możecie. Z tą bronią zbliża się on do tych, którzy posiadają jeszcze na tyle dobrej woli, że oni nie wszystkie nauki wiary odrzucą .... i których on jest w stanie dobrze w błąd wprowadzić. Ponieważ chce on sprowadzić ludzkie myśli na błędne drogi, on chce zyskać na czasie, on chce ich drogę do Mnie zabarykadować. I dlatego wypusicił on w świat naukę o „wstawiennikach z zaświata” i znalazł też niezliczoną ilość jej zwolenników.

            Wprawdzie ludzie modląc się za dusze zmarłych mogą pomóc znajdującym się w zaświatach słabym duszom, bo taka wstawienna modlitwa jest dowodem miłości do tych dusz, który już Mi wystarczy, aby podarować tym duszom siłę, ponieważ Ja wysoko oceniam miłość człowieka. Lecz wstawienne modlitwy ze strony istot światła to byłoby coś zupełnie innego .... Wszystkie te istoty wypełnia miłość, i byłoby to zaprawdę w ich mocy aby udzielić ludziom pomocy .... Ale właśnie dzięki tej obfitości światła są ona także pełne mądrości .... One wszystkie wiedzą o prawinie, one wiedzą o Moim planie uleczenia dusz który już od wieków egzystuje, one wiedzą też o celu życia na ziemi .... one wiedzą przez co ta upadła istota  znowu z powrotem do Mnie dotrzeć może, przez co może ona znowu dotrzeć do jej prastanu .... I wiedza ta nigdy do tego nie dopuści, aby one własnowolnie uwolniły człowieka z jego grzesznego stanu.

            A z koleji ich miłość do wszystkich niezbawionych jeszcze istot jest tak duża, aby mogły one odmówić im pomocy. Lecz ich miłość do Mnie jest o wiele większa .... Tak wię one same przenigdy nie wtargnęły by do ludzkich myśli, one zawsze tylko starać się będą ich myśli ku Mnie skierowywać w rozpoznaniu, że człowiek musi najpierw stworzyć ze Mną związek, jeśli ma się mu dopomóc aby mógł on dotrzeć do błogości. A więc nie będzie to nigdy wolą tych istot światła, abyście się do nich udawali i tracili wasz cenny czas, który przeznaczony jest na powrót do Mnie .... A jeszcze mniej istoty te wspierać będą błędne nauki przez ich pojawianie się ludziom. Ale z tego podstępu korzysta właśnie Mój przeciwnik; aby pogłębić jeszcze  panującą już ciemność, on pozwala zabłysnąć oślepiającym człowieka światłom .... i mocno liczy na przyciemniony stan ludzkiego ducha, który sobie Moich słów nie przypomni: „Nie powinieneś mieć obok Mnie żadnych obych Bogów” .... „ty nie powinieneś sobie żadnego wystruganego obrazu robić i się do niego modlić” ....

            Przenigdy też nie skłoniła by ludzi ta najczyściejsza i najświętsza istota, która była rodzicielką Mojego ciała, aby oni do niej przychodzili i do niej się zwracali, bo jej do Mnie miłość jest bezgraniczna. Ona stara się wszystkie istoty które się niegdyś ode mnie odwróciły z powrotem do Mnie sprowadzić, ponieważ ona kocha także i te istoty i chciałaby je wspierać w ich powrocie do Mnie. I właśnie ta najświętsza istota ma w Lucyferze najbardziej zaciętego wroga, który pozwala sobie nawet jej „obraz (postać)” dla własnych celów wykorzystywać .... I który sprawia że się jej obraz, jako szatańskie dzieło oślepiania ludzi, zawsze wtedy pojawia, kiedy grozi mu takie niebezpieczeństwo, że ludzie przejrzą jego grę .... kiedy ludzie zaczynają wątpić w te błędne nauki i małe światełko by się przebić chciało. Wtedy Mój przeciwnik znowu wkracza do akcji, i wtedy stosuje on środki, które natychmiast wzmacniają jego panowanie, bo rozprzestrzenia się wtedy nad ludzkością najgłębszą ciemność, nad ludźmi którzy się w jego sieciach zaplączą, a to z tego powodu, że oni sami mają jeszcze za mało miłości na to, aby w sobie samych zapalić światło, które by im zaprawdę przynisło rozjaśnienie i pozwoliło na odnalezienie właściwej drogi .... drogi bezpośrednio do Mnie prowadzącej ....

            Gdyby ludzie bardziej żyli w miłości, to taki duchowy zamęt oraz błądzenie w ogóle nie mogłyby mieć miejsca, bo one by odrazu jako takie rozpoznane zostały .... Ludzie na których takie zwnętrzne wydarzenie wywiera wrażenie są ludźmi bardzo słabo uwewnętrznionymi. Życie ich duszy kształtują zewnętrzne spotkania, nawet jeśli odbywają się one pod płaszczykiem religijnych czynności .... One mają wpływ na ludzkie zmysły, a dusza staje się coraz bardziej przymglona. I dlatego Mój przeciwnik ma łatwą z nimi grę. Ludzie ci wpadają na jego podstępne triki, a przecież mogli by jego grę przejrzeć, gdyby miłość wypełniała ich serca, ponieważ miłość jest zarazem światłem i ponieważ miłość ludzkiego ducha oświeca. I to jest wytłumaczeniem na to, dlaczego masy ludzi w takie czarodziejskie sztuczki Mojego przeciwnika wierzą i przekazują je jako ode Mnie otrzymaną prawdę. Już niewielka duchowa wiedza pozwoliła by im rozpoznać bezsensowność takich pojawień (objawień), które przenigdy nie da się pogodzić z Bożym planem miłości i uzdrowienia dusz. Przenigdy nie pozwoliła by Moja naziemska matka Mojego ciała na to, aby stać się zentralnym punktem wydarzenia, przez które ludzkim masom zabarykadowana zostaje bezpośrednia do Mnie droga .... Przenigdy nie ściągała by Ona ludzkiej uwagi oraz ich myśli na siebie samą .... Bo to oznaczało by jednoczesne wyparcie Mnie Samego, Któremu ofiarowuje Ona całą jej miłość oraz całe jej oddanie. Ludzie zrobilli sobie z tego zupełnie błędne wyobrażenie, błędną wiarę, które powstały na wskutek wpływu Mojego przeciwnika .... Oni sami sobie obok Mnie bogów stworzyli i oni wokół tych bogów „tańczą” nie myśląc o tym jednym Bogu, od którego oni sami się niegdyś oddalili i do którego oni znowu z ich wolnej woli powrócić muszą. Oni tą wolę błędnie ukierunkowują, bo Mój przeciwnik wie jak ustawić przed ich oczyma oślepiające ich światła, ponieważ on sam maskę zakłada i bożej czci od ludzi wymaga .... On jest tym, który wszystkie te pojawienia (objawienia) aranżuje, on jest tym, który te prawdziwe wizje pewnego zaprawdę pobożnego człowieka dla swoich celów wykorzystuje, on to sprawia, że masy ludzkości wierzą, że objawiła jej się nadzwyczaj święta istota, która w rzeczywistości przenigdy by się  ten sposób nie objawiła .... Ale ludzie chcą w to wierzyć i nie można im w tym przeszkodzić. Ale z Mojej strony zawsze powinno być ofiarowane światło tym, którzy czystej prawdy szukają.

            Wy nie powinniście jednak mu się dać zaskoczyć, gdyż Mój przeciwnik sprawi, że wydarzy się jeszcze wiele innych rzeczy, a jego celem zawsze będzie pozyskanie dla siebie wielkich ludzkich mas. To już powinno być dla was oznaką tego, kto się za tymi nadzwyczajnymi wydarzeniami i zjawiskami ukrywa, gdyż Ja zawsze działał będę dyskretnie, a Moi posłannicy światła nigdy nie będą pchać na pierwszy plan. Ale na Moją działalność niewiele się zwraca uwagi, za to działania Mego przeciwnika poruszają cały świat, co w samym sobie jest już dowodem tego, że to on się za nimi ukrywa ... i właśnie po tym może on też rozpoznany zostać .... Amen     

Poniżej ważna dla nas wskazówka ze strony Boga, Który Sam jest tym objawionym nam słowem. 

Pozwoli nam ona zrozumieć, dlaczego tekst tłumaczenia wydaje się być niedoskonały lub nie za bardzo poprawny, ale o to Bogu tutaj nie chodzi.

           
    Bertha Dudde ... objawienie Nr. 9030 z dnia 17 i 23.08.1965 roku 

Ostrzeżenie Pana przed zamiarem zmieniania lub poprawiania przekazanego nam Bożego słowa ...

 Raz po raz znajduje się ktoś, komu przeszkadza forma w jakiej wam Moje z góry płynące słowo podane zostaje ... Można to jednak łatwo wytłumaczyć, a mianowicie: "Ja posługuję się zdolnością pojmowania danego człowieka". Nie wolno  tego jednak mylić z jego ogólnym wykształceniem, gdyż tylko bardzo rzadko udaje Mi się znaleźć człowieka, który potrafiłby odebrać Moje słowo w postaci dyktanda, gdyż do tego konieczne jest pewne uzdolnienie: "aby myśli które go dotykają błyskawicznie rozpoznać i w formie dyktanda zapisać" ... czego nie wolno jednak mylić z myślami które zrodzone zostały we własnym umyśle ... gdyż mogło by to prowadzić do błędnego założenia, że chodzi tutaj o własne dobro myślowe, które człowiek przedstawić próbuje jako dobro otrzymane na drodze duchowej. Podczas przekazu rozum ludzki nie pracuje ... człowiek słyszy to w sobie .. wewnętrznie, co Duch Boży do niego mówi ... To, co wy ode Mnie jako Moje słowo otrzymacie, nigdy nie będzie dla was niezrozumiałe, jeśli nie będziecie go czytać z odpowiednią otwartością której warunkiem jest wyrozumienie ... Dlatego też jakiekolwiek zmiany były by tutaj nie na miejscu, ponieważ i wy ludzie stale zmieniacie wasz sposób wysławinia się, a więc powinno słowo Moje pozostać takie jak ono odebrane zostało, bo jego zawartość świadczy o tym, że wzięło ono swó początekj u Boga, i w zależności od zdolności odbiernia słyszy odbiorca słowo Moje, także i wtedy, gdy zostaje ono promieniowane (wysyłane) w kierunku ziemi przez ducha światła, gdyż On inaczej  nie potrafi, jak tylko stale wypromieniowywać Moje słowo   ... Dyktando staje się tym bardziej zrozumiałe, im bardziej uwewnętrznione jest połączenie człowieka ze Mną, lecz nigdy nie będzie ono zawierało  błędów, bo gdzie przez zakłócenia jakiś błąd się wkradnie, tam zostaje obiorca słowa natychmiast o tym poinformowany, tak że on sam jest w stanie błąd ten skorygować. (23.08.1965) Bo w tym właśnie leży największe niebezpieczeństwo, że Moje słowo łatwo skazane jest na takie zminy, bo ludzie w zależności od swego wykształcenia chcieli by mu nadać formę, która jednak absolutnie nie jest na miejscu, bo Ja wiem jak powinienem się do człowieka zwrócić, aby zostać przez niego zrozumianym. Dlatego też sens Mojego słowa zawsze można zrozumieć, jeśli tylko dzięki miłości został osiągnięty pewien stopień dojrzałości, którego nie da się zastąpić nawet najbardziej trafnym sformułowaniem. I o tym zwsze powinniście pamiętać, że z uwagi na zbliżający się już koniec, wam ludziom słowo Moje w taki sposób zaoferowane będzie, abyście  je mogli bez wątpienia jako prawdę do siebie przyjąć, bo jedynie prawda dla was ludzi ratunek oznacza, i także o tym,  że Ja wszystko czynię aby prawda ta do was dotrzeć mogła, ale zawsze będę was  przed samowolnymi zmianami ostrzegał, nawet gdyby ktoś chciał je przeprowadzić z jego najlepszych intencji .... Amen

 

Bertha Dudde Objawienie Nr. 8830 z dnia 16.07.1964

 Bóg życzy Sobie aby Jego słowo inaczej zrozumiane zostało ....

Jeśli wy czystą prawdę, która do was z góry dociera, naprzeciw nauk postawicie które dotychczas za Moje słowo uważane były, to musielibyście rozpoznać tą wielką pomyłkę.

I to jest waszym obowiązkiem abyście się otwarcie na ten temat wypowiedzieli. Wy nie możecie się z tym zgodzić że można pewną sprawę na wiele sposobów traktować, bo Moje słowo zawsze mieć będzie to samo znaczenie i będzie się zawsze zgadzać z Moim słowem z płynącym góry. Jedynie ludzki rozum może go inaczej wykładać. I tym ludzkim rozumem posłużył się Mój przeciwnik wprowadzając zamieszanie, bo rozumowo były wszystkie wyłożenia Mego słowa możliwe. Ale Ja dałem wam duchowe wyłożenie co mogłem uczynić jedynie w stosunku do duchowo przebudzonego człowieka, który w zupełności pojmuje jak należy Moje słowo zrozumieć. I on też będzie się angażował publicznie i błędne interpretacje Mego słowa piętnował. On powinien skierować na to ludzi uwagę, i ich w tym sensie pouczać jak Ja to czyniłem i ciągle jeszcze czynię, aby oni w prawdzie wędrować mogli, gdyż jedynie ona prowadzi do błogości ducha. Trzeba im zwrócić na to uwagę, że Ja chcę aby wszystko inaczej zrozumiane zostało, że ludzie powinni Moje słowa rozumieć duchowo i je duchowo spełnić. Przez Moje bezpośrednie słowo Ja daję im objaśnienie na temat ostatniej wieczerzy .... Oni powinni zostać nakarmieni i napojeni przeze Mnie, a do tego konieczna jest  miłość do Mnie oraz do bliźniego, gdyż w innym przypadku nie doznają oni łaski usłyszenia Mojego słowa, ponieważ oni w innym przypadku nie odbiorą oni w sobie Mojego głosu jako znaku Mojej obecności .... A więc wszelkie zewnętrzne znaki i obrządki tego wam nie zapewnią, że wy możecie być pewni Mojej w was obecności. Tylko i jedynie miłość w was posiadać musicie, gdyż jedynie miłość zapewnia wam Moją obecność. Ale wówczas będziecie mogli odebrać Moje słowo a więc zostać nakarmieni Moim niebiańskim Chlebem, wodą życia, Moim ciałem i krwią Moją. I jeśli wy przeanalizujecie to wyłożenie Mojego słowa, to nie znajdziecie tu żadnej sprzeczności z Moim słowem które Ja wypowiedziałem gdy jeszcze po ziemi kroczyłem .... Ja dzieliłem z Moimi uczniami chleb oraz wino, ale oni naturalnie wiedzieli, że Ja miałem na myśli Moje słowo, którym się oni z ludźmi dzielic powinni .... Ale Mój przeciwnik starał się ludziom zamącić w głowie, podsuwając im inne wyłożenie słów Moich, które oni z zapałem przyjęli i się powoli od właściwego sensu Moich słów oddalili. Tak więc musicie się strać Moje słowa duchwo wyjaśniać .... Nie ma ani jednego słowa, które wy byście tak rozumieli jak Ja bym to chciał  .... bo Mój przeciwnik zrobił dobrą robotę zamęcając ludzkiego ducha, lecz we wszystkich czasach ci co Moji przeze Mnie samego puczani byli stale w prawdzie wędrując, a kto poszedł w ich ślady, ten należał do kościoła przeze Mnie założonego. Wyłożenie Mojego słowa doprowadziło do najróżniejszych środków uświęcających .... Do powstania sakramentów, a one wszystkie miały przynieść ludziom uświęcenie. Lecz jak ma się to stać, gdy człowiekowi brak jest miłości? Człowiek przyszedł na ziemię jedynie celem przeistoczenia swej istoty w miłość .... Jak może człowiek jedynie przez akt chrztu stać się wolnym od grzechu pierworodnego, kiedy do tego należy życie prowadzone w miłości?  Jak może człowiek stać się przez zewnętrzne wyznanie ustami wolnym od wszelkich grzechów, jeśli wyznanie to nie powstanie z najgłębszej do Boga miłości?  I jak może człowiek uwolniony od winy przez takie uświęcające środki wstąpić do królestwa w zaświatach, jeśli tam się go oceniać będzie tylko i jedynie według stopnia jego miłości? .... Przez Moje słowo, przez pouczenia z góry płynące będą odkryte wszystkie błędne nauki i wy sami możecie się do tego ustosunkować. Gdyż to przekonanie wy posiadać powinniście, że otrzymujecie najczystszą prawdę tylko z jednej strony i że źródłem tej prawdy Ja Sam jestem, że Ja mogę wam też udzielić wyjaśnienia na to jak według Mnie słowo Moje zrozumiane zostać powinno, i że Ja z każdej jednej okazji skorzystam, gdzie tylko to możliwe będzie, bo Mój przeciwnik dobrze zrozumiał, jak może was na swoją stronę przeciągnąć. A wy nie bronicie się z własnej chęci posiadania czystej prawdy, wy przyjmujecie bezkrytycznie wyszystko to co się wam podaje nie zwracając się do Tego, Który początkiem wszelkiej wiedzy jest, wy ani razu nie zwracacie się do najwyższej Instancji prosząc Ją o prawdę, której Ona wam z pewnością nie odmówi, bo Ja tylko na wasze zawołanie czekam, abym mógł wam prawdę w najczystszej postaci ofiarować i ludzkość z sieci błędnej prawdy uwolnić. Ludzie posiadają wolą wolę, której Ja nie naruszam, ale oni mogą dzięki niej odrzucić od siebie Mojego przeciwnika, jeśli tylko pragnąć oni będą posiadania czystej prawdy .... Amen